Każdy ma określony wachlarz możliwości. Nie zawsze jest on w
pełni wykorzystany. Jednakże w momencie, kiedy się osiągnie szczyt swoich
możliwości. Stawianie sobie nowych celów nie przychodzi łatwo. Wkrada się
monotonia i zgorzkniałość. W takiej rzeczywistości funkcjonuje bohater tejże
historii.
Dojrzały mężczyzna z sukcesami na polu zawodowym, ale
jałowym życiem osobistym brnie w systematyczność. Każde jego działanie
naznaczone monochromatycznym istnieniem. Nic się nie działo, co by wprawiło w ruch jego egzystencję. Rozwód, syn niechcący utrzymywać kontaktu, to dla niego kolejny element nudnej układanki, która nigdy nie chce się złożyć inaczej.
Chłodne podejście do życia pojawiło się wraz z utratą rodziców przed 37 laty. Wtedy to mężczyzna musiał nauczyć się egzystowania na własną rękę. Mimo licznych sukcesów w środku był pusty. Tę nieznośną stagnację przełamują 2 wydarzenia. Pierwszym, inicjującym przemianę bohatera i najważniejszym to przejście się do dzielnicy, w której spędziłem dzieciństwo. Spotyka tam mężczyznę, który do złudzenia przypomina jego ojca, a żona matkę. Z czasem coraz głębiej wchodzi w kontakt z nimi. Drugim elementem jest kobieta - sąsiadka, z którą po pierwotnym odrzuceniu, coraz bardziej się zbliża. Sprawia, że czuje się błogo.
2 pozytywne źródła energii powinny mu dawać siłę do samorozwoju. Tak też następuje do momentu, gdy bohater niespodziewanie traci witalność i starzeje się, choć sam tego nie dostrzega.
Dopiero bodźce z zewnątrz i pogarszające się zdrowie potwierdza te słowa. Reżyser za przypuszczeniami bliskiego otoczenia stwierdza, że to sprawka rodziny. Wszystkie dziwne stany zachodzą przy kochance.
Czy więź z rodzicami szkodzi bohaterowi? Ludzie, z którymi się spotyka obdarzają go miłością, którą zawsze pragnął. Rzeczywistość się zamazała i zaczął kierować się nowymi, lepszymi zasadami. Poczuł, że ma dla kogo żyć, a musi ich pogrzebać dla własnego zdrowia, by przetrwać.
Pamięć, świadomość, marzenia - te 3 składniki w zetknięciu z metafizyką dają wybuchową mieszankę, zwłaszcza, gdy nie wszyscy są w pełni szczerzy. Pajęczyna utkana przez prawdziwe zło zaskakuje, oszałamia, pochłania bohatera, nie zostaje on jednak strawiony. W porę udaje mu się wyrwać z niej i znaleźć rozwiązanie na frapujące zjawiska w jego niezwykle ożywionej sytuacji.
Musi poświęcić marzenia, by kontynuować dalszą egzystencję, gdyż one sprowadzały go w otchłań zapomnienia. Dzięki własnemu uporowi i dojrzałości, którą nabył w tym okresie kontaktu z tamtym światem staje się lepszym człowiekiem i wyznacza sobie cel, formujący rzeczywistość, w której wspomnienia teraźniejszość i przyszłość miały prawo koegzystować dopełniając się wzajemnie.
Ocena książki: 10/10 (Historia zagmatwana, perełka, zastanawia, szokuje, pokazuje cenę, jaką płaci się za kontakt ze zmarłymi; nie ukrywam, że pod koniec chciałem, by uśmiercono bohatera, jednak dobrze, że pan Yamada tego nie zrobił, dzięki temu przemiana była pełna)
2 pozytywne źródła energii powinny mu dawać siłę do samorozwoju. Tak też następuje do momentu, gdy bohater niespodziewanie traci witalność i starzeje się, choć sam tego nie dostrzega.
Dopiero bodźce z zewnątrz i pogarszające się zdrowie potwierdza te słowa. Reżyser za przypuszczeniami bliskiego otoczenia stwierdza, że to sprawka rodziny. Wszystkie dziwne stany zachodzą przy kochance.
Czy więź z rodzicami szkodzi bohaterowi? Ludzie, z którymi się spotyka obdarzają go miłością, którą zawsze pragnął. Rzeczywistość się zamazała i zaczął kierować się nowymi, lepszymi zasadami. Poczuł, że ma dla kogo żyć, a musi ich pogrzebać dla własnego zdrowia, by przetrwać.
Pamięć, świadomość, marzenia - te 3 składniki w zetknięciu z metafizyką dają wybuchową mieszankę, zwłaszcza, gdy nie wszyscy są w pełni szczerzy. Pajęczyna utkana przez prawdziwe zło zaskakuje, oszałamia, pochłania bohatera, nie zostaje on jednak strawiony. W porę udaje mu się wyrwać z niej i znaleźć rozwiązanie na frapujące zjawiska w jego niezwykle ożywionej sytuacji.
Musi poświęcić marzenia, by kontynuować dalszą egzystencję, gdyż one sprowadzały go w otchłań zapomnienia. Dzięki własnemu uporowi i dojrzałości, którą nabył w tym okresie kontaktu z tamtym światem staje się lepszym człowiekiem i wyznacza sobie cel, formujący rzeczywistość, w której wspomnienia teraźniejszość i przyszłość miały prawo koegzystować dopełniając się wzajemnie.
Ocena książki: 10/10 (Historia zagmatwana, perełka, zastanawia, szokuje, pokazuje cenę, jaką płaci się za kontakt ze zmarłymi; nie ukrywam, że pod koniec chciałem, by uśmiercono bohatera, jednak dobrze, że pan Yamada tego nie zrobił, dzięki temu przemiana była pełna)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz