wtorek, 9 grudnia 2014

Crown Craze - dla kogo korona w szale złudzeń?

Miłość wiąże się z poświęceniami, próbą zrozumienia drugiej strony, zaufaniem, oddaniem siebie, poświęceniem bez względu na okoliczności. Bohaterowie Crown Craze są braćmi. Nie biologicznymi, jednakże za sprawą splotu różnych okoliczności zamieszkują razem i muszą na sobie polegać. Przyjaźń rozwija się nad wyraz dobrze. Wspólne spanie, spędzanie razem czasu, czy też dzielenie się pasjami, problemami. Nierozłączność staje się przyczynkiem przyszłych nieporozumień. Chłopacy dojrzewają, szukając siebie w otchłani świadomości.
W momencie dojrzewania młodszy odpycha starszego, stara się wyizolować, by mieć trochę przestrzeni rozwojowej, odkrywać własną seksualność. Nie przeszkadza mu to jednak w dalszej fascynacji bratem. Przychodzi na jego przedstawienie, robi wokół siebie zamieszanie. Brat otacza go troską.
Potem można zobaczyć, jak starszy staje się niższy od młodszego i cechy dominacji przejmuje Enishi (wygłupy, czochranie włosów, żarciki). Nastąpiła utrata pozycji Kuruto, a co za tym idzie większa dysharmonia, chaotyzacja, zwątpienie w realność uczuć.
Warto podkreślić, że emocje są szczere i niewymuszone. Panowie nie przyznają przed sobą, że darzą się większym uczuciem, mimo tego, że ich bliskość jest mocniejsza niż w standardowej relacji braterskiej. O czym świadczy chociażby wzwód starszego, gdy jeszcze razem spali.
Udaje im się pomimo licznych perypetii wyjaśnić swoje uczucie. Do tego zdecydowanie przyczyniło się też pojawienie biologicznego brata, który nakręcił sytuacje, które umożliwiły rozjaśnienie drażliwych kwestii. Przy okazji prostując relacje z Kuruto, który go nienawidził za oschłość.
Bariery zostały przełamane. Oboje wygrali, gdyż pokonali własne słabości. Nie musieli tuszować emocji. Cały świat stanął przed nimi otworem. Jak ich ojców przed laty połączyła więź, tak i ich dotknęła strzała amora, która skutecznie zagłębiała się w ich sercach przez te wszystkie lata. Nieśmiałość, wątpliwości - gra pozorów zniknęła, gdy odważyli się kochać siebie otwarcie tak, jak było im to pisane od początku. Szczerość, spontaniczność, ofiarność te cechy towarzyszyły im przez cały czas, kiedy dojrzewali, by dorosnąć do świadomego życia razem.

P.S. Pocałunki na dobranoc, które miały bardziej namiętny wydźwięk były dosyć ciekawym dodatkiem do całości świadczą zdecydowanie na korzyść tego dzieła.

Ocena mangi: 10/10 (Wyjątkowość tej mangi nie ogranicza się do kontrowersyjnej tematyki. Ukazuje miłość, która może być cierniem, albo balsamem dla duszy, jeśli trafi na podatny grunt i pozwoli się, by zaistniała mimo pozornie niesprzyjających warunków)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz